Jak sprawić, żebyś był atrakcyjniejszy? (techniki służb specjalnych)

Uwielbiam kryminały. Jak możesz przeczytać w notatce “o mnie” (po prawej stronie tego wpisu) najbardziej lubię Michaella Connelliego. Ma swój własny rozpoznawalny styl , suspens opanowany po mistrzowsku, a do tego poczucie humoru. Ostatnio na Netflixie wyhaczyłem serial “Real Detectives” – emerytowani detektywi z USA (połączenie naszej dochodzeniówki i prokuratury), opowiadają o sprawach, które najbardziej na niech wpłynęły. Ta opowieść to narracja do fabularyzowanych wstawek. Cudeńko – detektyw z kilkudziesięcioma latami doświadczenia, opowiada o sprawie sprzed dwudziestu lat i zawiesza głos, płacze.
Czy są techniki, które można samemu wykorzystać w życiu i stosują je służby? TAK! Oto

10+ technik, które sprawi, że będzie atrakcyjniejszy.

Częstym motywem tam i w wielu innych opowieściach tego typu jest przesłuchanie przez złego i dobrego gliniarza. Technika stara jak świat – jeden się wścieka, krzyczy i grozi, a drugi go uspokaja i z czasem wyprasza. “Ofiara” złego gliniarza, bardziej jest skora do współpracy z dobrym gliniarzem – boi się powrotu złego. Ale to banał, sprawdźmy co jeszcze.

O mnie

Nazywam się Piotr, nie Robert i nie, nie jesteśmy spokrewnieni. Skoro ustaliliśmy najaważniejsze to teraz będzie już z górki – fan nowoczesnych technologii, komunikacji i psychologii społecznej, marketingu szeptanego, Public Relations. Czytam książki (tak to osiągnięcie), najchętniej Bukowskiego i Connelliego. Problem w tym, że ten pierwszy niczego nowego już nie napisze, a ja przeczytałem wszystko. Mam “firemkę” robimy firmy dobrze w sieci i poza nią.

1. Przychyl głowę.

Ten gest ma bardzo zwierzęce pochodzenie, a tendencję do wykonywania go mają częściej kobiety niż mężczyźni. Widziałeś kiedyś atakujące psy lub inne psowate? One nie bawią się w półśrodki, ani w jakieś częściowe rozwiązywanie problemów. Aby skutecznie zabić przegryzają tętnicę szyjną. Dlatego podstawową techniką obrony jest nieodsłonięcie tej części swojego ciała. Przechylenie głowy spowoduje odkrycie, a podświadomie jest gestem ogromnego zaufania i pewności, że ze strony rozmówcy nie stanie nam się nic złego.

2. Gadaj twarzą.

Na co patrzysz się najczęściej w trakcie rozmowy? No właśnie – na twarz, nie cycki. To zupełnie naturalne, jedni patrzą się w lewe oko, drudzy w prawe, jeszcze inni na punkt pomiędzy brwiami (o tym jeszcze kiedyś), czyli tzw. trzecie oko.

Umiejętność komunikowania pozawerbalnego jest bardzo ważna, komunikacja mimiką jest kluczowa. Wyobraź sobie, że jesteś wściekły, albo nawet tylko zły, co robisz z twarzą? Albo zobacz jak wściekłość wyrażają małe dzieci – mrużą oczy. Jeśli chcesz wydać się przyjazny i otwarty otwórz szeroko oczy i unieś brwi już widząc osobę z pewnej odległości – taki gest “zaskoczenia” tylko bez efektu paszczowego.

3. Uśmiechaj się, to nie to samo co wyszczerz się.

Wiesz, że uśmiech to jedna z najbardziej złożonych ekspresji twarzą jakie możesz wykonać? Mniej mięśni angażuje złość, smutek etc. Natomiast podświadomie jesteśmy w stanie rozpoznać szczery uśmiech od udawanego.

Jak się uśmiechać? Spójrz na tego psiaka z lewej – uśmiecha się czy nie? 

No właśnie tak, chyba nie do końca. A ten z prawej? Pies, żeby wydać się groźniejszym wyszczerza zęby – “patrz dziadu czym przegryzę Ci aortę!”, więc dlaczego robisz to samo, ale próbując się uśmiechać? Rób to, ale bez zębów.

4. Nie mów, że nie ma za co.

Kiedy wyświadczasz komuś przysługę, pewnie na koniec ktoś podziękuje, to idealny moment na zasianie presji. Zamiast mówić “nie ma za co”, powiedz “och jestem pewien, że na moim miejscu zrobiłbyś dokładnie to samo”. Pewnie jak skończyłeś czytać to się uśmiechnąłeś, bo wyczuwasz tę presję. Błahe zdanie, równie dobrze tyle powiedzieć, to jak nic nie powiedzieć, a jednak pojawia się takie małe ziarenko, posadzone gdzieś z tyłu głowy, od teraz ono będzie tylko kiełkować. A ty nie bój się korzystać, proś o drobne rzeczy, teraz zdecydowana większość nie odmówi.

5. Mów interwałami.

Biegasz? Trenujesz? Jeśli tak to wiesz, co to trening interwałowy. Ogólnie chodzi o zmiany rytmu, intensywności etc. Naucz się mówić ciszej to na początek. Ja odruchowo się wydzieram – jak byłem dzieckiem opiekowała się mną często babcia, która była przygłucha odkąd pamiętam… Mów ciszej, to zmusza rozmówcę do skupienia się tylko na tobie, wyłączeniu innych zmysłów, żeby wzmocnić słuch. Co więcej czasami przejdź do szeptu, nachyl się w kierunku tej osoby, tak jakbyś mówił jakiś sekret. Wzmacniasz w ten sposób (lub nawet budujesz) poczucie intymności.

6. Niech sami się komplementują.

Mówienie komplementów jest ok. Bycie pod wrażeniem sukcesu jest ok. Jednak czy wiesz, że dużo lepiej zadziałasz na emocje drugiej osoby jeśli “zmusisz” ją do skomplementowania siebie? “Naprawdę sam to zrobiłeś?”, “Jak ci się to udało?”. Niech mówią, opowiedzą. Jeśli obawiasz się oskarżenia o fałszywe pochlebstwo powołaj się na kogoś ” Słyszałem od Aldony, o twoim sukcesie, opowiedz mi o tym!”.

7. Popełniaj błędy.

Każdy lubi fajtłapy, bo można takiemu pomóc, być lepszym lub mądrzejszym. Popełniaj błędy, drobne, takie żeby ktoś mógł mi pomóc, albo Cię poprawić. Sprawisz, że ktoś poczuje się za Ciebie odpowiedzialny. To jak pies opiekujący się porzuconym kotkiem itd.

8. Likwiduj bariery.

Przypomnij sobie co robicie kiedy spotykacie się grupą przyjaciół i zajmujecie stolik w knajpie? Wywalacie wszystkie rzeczy ze środka stołu na bok, bo przeszkadzają, budują barierę. Obserwuj co robi twój rozmówca w czasie spotkania – buduje mur, czy raczej go likwiduje?

9. Oczy kota ze Shreka.

Pamiętasz tę scenę? Co takiego w niej jest, że każdy zrobił “Ooooooooooo”? Wielkie źrenice, jeszcze to kocie obrócenie uszu, sama słodycz. Mózg lubi podświadomie duże oczy. U nas europejczyków nie jest to tak widoczne, ale Azjaci mają swoistą obsesję na punkcie wielkości. Jeśli chcesz wydać się milszy/atrakcyjniejszy wybierz się na spotkanie w miejscu z małą ilością światła, źrenice się rozjadą, a rozmówca będzie “kupiony”.

10. Od wrogów do przyjaciół

Znasz to – film drogi, losy dwóch głównych bohaterów nierozerwalnie splecione, ale szczerze się nie znoszą. Wspólne przygody, przeciwności, a na końcu wspaniała przyjaźń. Ta filmowa klisza to fakt. Są ludzie, z którymi zaprzyjaźniasz się “z marszu”, ale przyjaźnie powstałe ze wspólnej walki z przeciwnościami są silniejsze.

10+

a. Od czasu do czasu dotknij drugiej osoby – ramię, plecy – to neutralne miejsca. Wkraczasz do strefy intymnej, ale natychmiast się wycofujesz pokazując szacunek do niej, a jednocześnie tworzysz więź.

b. Badź niedostępny i chłodny – czasami, to wzbudza żywsze zainteresowanie.

Share This

Share this post with your friends!